niedziela, 24 stycznia 2016

JAK PRZYSPIESZYĆ WZROST WŁOSÓW I ZATRZYMAĆ ICH WYPADANIE? DOMOWE WCIERKI NA POROST WŁOSÓW
1.SOK Z BRZOZY

Sok z tego popularnego drzewa również działa przyspieszająco na wzrost włosów, wzmacnia cebulki i odżywia skórę głowy znosząc wszystkie stany zapalne. Sok z brzozy możemy kupić w sklepach ze zdrową żywnością oraz w aptekach. Ja swój kupuję w aptece za około 12 zł/litr. Nie zawiera alkoholu (nie mylić z wodą brzozową, która ma go w składzie), nie jest też słodzony i nie zawiera konserwantów. Niestety można go przechowywać w lodówce po otwarciu do 3 dni, dlatego staram się wcierać sok z brzozy kilka razy dziennie, a także go piję. Zwykle wykorzystuję go w 100%, a jeśli coś mi zostaje, to robię nim ostatnie płukanie włosów po myciu.  


SKRZYP POLNY I POKRZYWA

                                             Jak zrobić wcierkę ze skrzypu polnego i pokrzywy?

Jedną, czubatą łyżeczkę skrzypu i jedną czubatą łyżkę pokrzywy zalewam szklanką gorącej wody, przykrywam spodeczkiem i zostawiam napar do wystudzenia. Odcedzam i przelewam do butelki z atomizerem. Wcieram 1-2 razy dziennie. Tutaj zapach nie jest już tak uciążliwy, jak w przypadku kozieradki, więc spokojnie można wcierać miksturę rano, przed szkołą po umyciu i wysuszeniu włosów, a także przed snem. Świeży napar robię również co 3 dni. Zarówno skrzyp jak i pokrzywę zakupicie w aptekach - ceny są różne, ale nie przekraczają zwykle 5 zł.

WCIERKA Z KOZIERADKI 

Wystarczy jedną, płaską łyżeczkę nasion kozieradki zalać szklanką gorącej wody i nakryć spodeczkiem. Po ostygnięciu trzeba odcedzić opadnięte na dno nasiona i przelać gotowy napar do buteleczki z atomizerem. Najlepiej wcierać raz dziennie przez maksymalnie 3 tygodnie, ale jeśli dacie radę częściej, to nic nie stoi na przeszkodzie. Ja taki roztwór przechowuję w chłodnym miejscu przez maksymalnie 3 dni, a następnie robię świeży. Kozieradkę zakupicie w aptekach lub w sklepach zielarskich za około 1,50 zł/50g. 
SNAP: brightblack_96

czwartek, 21 stycznia 2016

Beauty Tricks
1. misktura z wody, sody oczyszczonej i wody utlenionej do wybielania płytki paznokci

2.opłukanie paznokci zimną wodą dla przyspieszenia schnięcia 

lakieru na paznokciach  
 3.ogrzewanie włosów suszarką po nałożeniu maski lub odżywki

4.miód jako balsam do ust

5.mikstura na białe plamki na paznokciach - proszek do

 pieczenia z wodą - wystarczy zanurzyć, wmasować w

 paznokcie

6. matowy efekt na paznokciach uzyskamy poprzez
  przytrzymanie świeżo pomalowanych paznokci nad parą wodną

7.żelatyna na lśniące włosy - 2 łyżki żelatyny mieszamy z

 gorącą wodą, po wystygnięciu dodajemy łyżeczkę odżywki do

 włosów i mieszamy, przygotowana miksturę nakładamy na

 włosy i chowamy pod czepkiem i ręcznikiem, po 30 minutach

 spłukujemy.


8.kręcenie włosów na opaskę


9.odrobina lakieru do włosów do utrwalenia brwi

10. stosowanie ziołowych płukanek na włosy

11.szminka jako róż do policzków

12.spanie w koczku upiętym u samej góry, by włosy były 

uniesione

13.maseczka z białek jajka kurzego i cytryny - świetny sposób 

na problematyczną cerę

14. maseczkę z miodem i płatkami owsianymi.
.
15.spożywanie naturalnych olejów roślinnych, by skóra się nadmiernie nie przetłuszczała

Jeśli się spodobało i wy macie jakieś fajne triki których ja nie 

znam piszcie śmiało w komentarzach na dole :)






środa, 20 stycznia 2016

 EOS 


 Nie są to tanie balsamy, jednak biorąc pod uwagę ich wydajność i oczywiście ładne opakowanie, to cena około 20-40 zł jest do przełknięcia. Balsamy znajdziemy w najróżniejszych smakach, które w większości nie pachną dla mnie bardzo naturalnie. Przyznam , że nazwy różnią się trochę od  zapachu, który wydobywa się z produktu. Przyznam, że byłam tym trochę zawiedziona. Balsamy są słodkie w smaku i nie pozostawiają na ustach tłustej, męczącej warstwy. Może być to plusem dla osób, które doceniają lekkość w tego typu produktach, ale jeśli oczekujemy dużego nawilżenia, to możemy się rozczarować. EOS-y wprawdzie stanowią pewną barierę ochronną, ale nie uleczą spierzchniętych ust i to jest właśnie ich minus jak dla mnie :) 
Dobra a teraz balsam do rąk EOS 

 

 Jest to krem do rąk w 96% składający się z naturalnych składników: masła Shea, ekstraktów z owsa, aloesu i wielu innych. Łatwo się wchłania i przyjemnie pachnie. Zapewnia 24 h nawilżenie. 
Po pierwsze ma super opakowanie. Różowe, poręczne, małe, idealne do torebki. Zawiera 44 ml produktu. Cena tego balsamu to koło 22 zł .
Konsystencja jest bardzo lekka, przypomina mleczko. Bardzo delikatnie zabarwiona na różowo. W moim przypadku mam lekko wysuszone dłonie i mi pomógł ale mojej koleżance już nie ponieważ jej dłonie są bardzo przesuszone i krem nie zdołał jej oczekiwaniom :) 
 Szkoda, że nawilżenie jest tak delikatne, ale z drugiej strony te kremy będą idealnie sprawdzać się na lato, gdy nie potrzebujemy tak bardzo treściwych wspomagaczy. Podobnie jeśli chodzi o zapach. Jedni będą zachwalać to, że jest tak delikatny  a inni będą narzekać, że za tą cenę spodziewali się czegoś lepszego. Nie mniej jednak uważam, ze EOS  wypuścił bardzo fajne gadżet.